Szukaj

Wpisy z tagiem
trening siłowy

Jak ćwiczyć w domu? Wskazówki i plan treningowy

Trening uzupełniający to podstawa: nie dość, że pozwoli uniknąć na kontuzji, wzmocni te mięśnie, które są nam niezbędne do uprawiania innych sportów, to jeszcze pięknie nas wyrzeźbi, a umówmy się: kto nie chce dobrze wyglądać? W ferworze domowych obowiązków, rozwoju zawodowego, treningów biegowych, ciężko znaleźć czas na to, by wyrwać się na siłownię czy zajęcia grupowe, dlatego odkąd zostałam mamą bardzo polubiłam treningi w domu. Wystarczy dosłownie kilka sprzętów, a na sam początek nawet wyłącznie mata i ciężar własnego ciała, by zafundować sobie porządny wycisk! Gotowi? CZYTAJ WIĘCEJ

Trening siłowy – od czego zacząć? Plan treningowy dla początkujących!

Trening siłowy to fantastyczna sprawa! Przyda się każdemu z nas bez względu na to, czy chcemy schudnąć, biegać szybciej i poprawić technikę, przygotować się na sezon narciarski czy po prostu być jak najdłużej w dobrej formie. I nie należy się go bać ani kojarzyć z rozrośniętymi mięśniami, czy przerzucaniem żelaza. Możliwości jest tak wiele, że każdy znajdzie coś dla siebie. Poza tym wcale nie musisz iść na siłownię, by się wzmocnić. Równie dobrze możesz potrenować w domu czy w parku.

CZYTAJ WIĘCEJ

Z takim nastawieniem nic nie zmienisz

Kiedy powstał ten blog, miałam 29 lat. Przebiegłam właśnie swój pierwszy maraton, a na wieść o tym, znajomi pukali się w czoło. Przywykli, że do mnie dzwoni się wtedy, kiedy nie wiadomo, co wziąć na kaca, by szybciej minął, albo dokąd zabrać kuzynkę z innego miasta na imprezę, a nie po to, by znaleźć motywację do treningów czy pomysł na zdrowy koktajl – bez procentów. A ja właśnie na przekór wszystkiemu i wszystkim chciałam pokazać, że zawsze możesz zmienić swoje życie, jeśli tego chcesz. Że każdą łatkę można odkleić i na jej miejsce przykleić nową, choć oczywiście wymaga to sporo pracy, ale nie mów, że się nie da. Da się, tylko zmień nastawienie.  CZYTAJ WIĘCEJ

Plan treningowy – przydatna rzecz

„Biegam dla przyjemności, nie potrzebuję żadnego planu”, „Lubię wychodzić  z domu i lecieć przed siebie tam, dokąd chcę i jak daleko chcę, nie trzymać się żadnych sztywnych ram” – słyszę często. Ja też to lubię. Nie jestem żadnym zawodnikiem, który marzy o podium czy kolejnych życiówkach. Jasne, miło by było za jakiś czas zaszaleć i poprawić się na dyszkę, w półmaratonie, czy maratonie, ale teraz liczy się przede wszystkim to, by mieć z biegania frajdę i bezpiecznie wrócić do formy po ciąży. Żeby to zrobić z głową, warto mieć plan. CZYTAJ WIĘCEJ

Dziś trenuję głównie swoją głowę

Pytacie mnie często jak znajduję siłę, chęci i czas na to, żeby regularnie trenować. Gdyby się temu przyjrzeć z zewnątrz, rzeczywiście nie jest to najprostsze zadanie. Chłop wychodzi do pracy na 10 godzin, Nelka nie jest typem dziecka, które przesypia całą noc, bliscy są za siedmioma górami i siedmioma rzekami, a między zakupami, praniem i gotowaniem muszę znaleźć czas na pracę. Ale wiecie co? Wszystko jest kwestią podejścia. Jeśli pomyślisz o treningu: „O matko, jeszcze muszę wyjść pobiegać!” to rzeczywiście może ci się nie chcieć, ale jeśli spojrzysz na to inaczej: „Już za chwilę będę mieć godzinkę dla siebie. Przewietrzę się, posłucham fajnych płyt” – to naprawdę będziesz czekać na ten moment. CZYTAJ WIĘCEJ