Szukaj

Wpisy z tagiem
trening

Czego słucham, kiedy biegam? Kilka słów o audiobookach!

Dzisiaj podliczyłam, że biegam regularnie od 6 lat. Owszem zdarzały się kontuzje, choroby, porody i inne takie, ale generalnie, odkąd poczułam, na czym polega urok przebierania nogami, nie mogę przestać. 6 lat to nie jest dużo. Znam ludzi, którzy biegają już od kilkudziesięciu. Tak sobie jednak myślę, że te 6 lat to tak w sam raz: z jednej strony jeszcze doskonale pamiętam trudne początki i wszystkie pytania, na które chciałam znać odpowiedzi, z drugiej, zdążyłam już popełnić dużo błędów, poczuć smak zwycięstwa, zobaczyć, co przynosi efekty, a co się nie sprawdza – przynajmniej w moim przypadku. Gdyby tak podliczyć te wszystkie kilometry i przede wszystkim GODZINY, które spędziłam w biegu, to wyszłaby całkiem przyzwoita sumka. Wciąż przechodzę przez różne fazy: czasem aż mnie roznosi, a kiedy indziej kompletnie mi się nie chce. Jednego dnia marzę o ambitnych startach, nowych życiówkach, trudnych trasach w górach, innego mówię, że już nie chcę żadnego planu treningowego, tylko chcę biegać dla przyjemności. Tak po prostu. Wciąż testuję, szukam różnych rozwiązań, które sprawią, że każdy trening będzie mi dawał jeszcze więcej przyjemności, albo wnosił coś ekstra do mojego życia. Ostatnio bawię się w audiobooki i o tym chciałam Wam dzisiaj opowiedzieć.  CZYTAJ WIĘCEJ

Jak się nie bać maratonu, półmaratonu, egzaminu, rozmowy o pracę i innych wyzwań

„Chciałabym, ale boję się” – myślisz często, gdy w grę wchodzą duże wyzwania. I to nie ma znaczenia, czy chodzi o pierwszy półmaraton, egzamin na studia czy rozmowę o pracę w wymarzonej firmie. Tak już po prostu jest, że ambitne cele z jednej strony motywują do pracy, z drugiej jednak mogą być źródłem stresu. I jeśli ów stres jest takim lekkim dreszczykiem, który zamiast paraliżować, daje kopa do działania, to świetnie! Gorzej, gdy zaczyna cię hamować. Co zrobić, by nie bać się wyzwań? Jest na to kilka sposobów! CZYTAJ WIĘCEJ

Czemu nie mogę schudnąć? Najczęstsze błędy żywieniowe

„Ćwiczę, ćwiczę i nie chudnę” – słyszę często od koleżanek, czytam w mailach, które od Was dostaję. Jak chyba każda kobieta, sama też się nad tym nie jeden raz zastanawiałam. Przyczyn może być multum! W końcu każdemu z nas zdarza się popełniać błędy, nawet tym najlepszym. Matko, ile razy sobie obiecywałam, że nie będę podjadać, a za każdym razem, kiedy idę po coś do kuchni kuszę się na te migdałki albo jakąś nektaryneczkę, gruszeczkę i inne takie. „Przecież to samo zdrowie!” – tłumaczę sobie. Tak, ale nie wtedy, jeśli co kilkanaście minut ląduje w moich ustach 😉 Dlatego dziś z myślą o nas wszystkich, krótki, konkretny tekst, który warto sobie wydrukować i codziennie przypominać. Oczywiście bez przesady, bo ja też jestem za tym, by czerpać przyjemność z jedzenia, ale warto wiedzieć, jakie błędy żywieniowe popełniamy najczęściej. CZYTAJ WIĘCEJ

Muzyka do biegania: co nas ostatnio motywuje

Tak, tak wiem, najlepiej biegać bez muzyki: wsłuchać się we własny oddech, śpiew ptaków, szum morza. Też to lubię, ale dopiero z czasem do tego dojrzałam. Tylko czasem szum klaksonów, wszelkiego rodzaju turkoty i warkoty to uniemożliwiają. Kiedy biegam w wielkim mieście, lubię słuchać muzyki. Dzięki temu łatwiej mi odpłynąć i zatopić się w jakimś przyjemnym brzmieniu. Muzyka sprawia, że czas płynie szybciej, a kiedy masz gorsze dni, motywuje do działania. My z Rudzikiem ostatnio potrzebujemy takiego kopa, bo są potworne upały i ciężko wyjść z domu po owoce, a co dopiero na trening? Dlatego dziś zestaw, który nas ostatnio napędza! A co? Nie będę psem ogrodnika i chętnie się z Tobą podzielę 😉  CZYTAJ WIĘCEJ

Jeśli nie chcesz ćwiczyć, to nie będziesz!

Po dzisiejszym tekście możesz przestać mnie lubić. Może nawet przestaniesz mnie czytać. Dlaczego? Dlatego, że dziś nie będę klepać Cię po ramieniu i mówić: „Rozumiem, że masz ciężko. Jeśli dziś nie poszedłeś na trening, zawsze możesz pójść jutro”. Oczywiście, że tak, ale Ty już o tym wiesz. Ty wiesz, że nie warto zarzynać się za wszelką cenę i czasem lepiej jeden dzień odpocząć, by wrócić do sił, niż cisnąć wtedy, gdy już nie ma z czego „wyciskać”. Wiesz też, że nie warto się sportem stresować. Nie udało się? Wypadłeś z rytmu? Nie przejmuj się, zacznij jeszcze raz od nowa. Tak jest przecież ze wszystkim: z dietą, nauką, pisaniem. Ale mówię teraz o czymś innym. Jeśli ten stan usprawiedliwiania się trwa zbyt długo, mówię dość i nie będę Ci przytakiwać. Rusz się choć 20 minut przez 3 razy w tygodniu, a zobaczysz, jak świetnie się poczujesz. A na to każdy ma czas. Naprawdę. Zarówno studentka w czasie sesji, jak i pracująca matka trójki dzieci. Podpowiem , jak to zrobić, by dziś skończyło się akcją, a nie działaniem! Gotowa? No, ja myślę! CZYTAJ WIĘCEJ

Jak być pięknym, szczęśliwym i mieć dużo energii?

Boli Cię głowa? Nie możesz się skupić w pracy? Nie możesz się uczyć? Masz problemy z zapamiętywaniem? Jesteś rozdrażniony i wszystko Cię wkurza? A może raczej czujesz się bezradny i bezsilny? Nie chce Ci się trenować? Zamiast zjeść coś dobrego, faszerujesz się przetworzonymi przekąskami? Jest jeden lek na całe zło: nie idź na trening, idź spać! CZYTAJ WIĘCEJ