Szukaj

Wpisy z tagiem
trening

Rusz tyłek jesienią!

Czy Ty też nie możesz się zebrać po lecie i wrócić do regularnych treningów? Nie możesz zadbać o to, by w Twojej diecie było jak najwięcej świeżych warzyw i jak najmniej przetworzonej żywności? Każdy z nas ma taki moment, kiedy bardziej mu się chce, i taki, kiedy dużo mniej, a właściwie to wcale. Niestety to „nie chcę mi się, zacznę od jutra” dopada nas najczęściej jesienią i zimą. Najchętniej rozłożylibyśmy się wygodnie na kanapie z pudełkiem lodów, kubkiem grzanego wina lub gorącej czekolady i włączyli ulubiony serial – zamiast iść pobiegać czy wyskoczyć na siłkę. Nie martw się, mam tak samo. Dlatego postanowiłam zrobić coś, żeby wszystkim nam się raptem zachciało! Mam nadzieję, że się do mnie przyłączysz! CZYTAJ WIĘCEJ

Jak żyć, by nie zwariować?

Co robić, gdy od kilku dni trening jest ostatnią rzeczą na jaką masz ochotę? Co, gdy źle śpisz, opadasz z sił, dopadło Cię choróbsko albo masz wielki projekt na głowie? Moim zdaniem, czasem warto na chwilę odpuścić, bo życie to skomplikowana układanka, która składa się z wielu elementów i nie zawsze ten klocek o nazwie „sport” jest najważniejszy. CZYTAJ WIĘCEJ

Czy można biegać z przeziębieniem?

Dopadł Cię właśnie katar? Coś tam zaczyna drapać w gardle? Czujesz się tak, jakby raptem opuściły Cię wszystkie siły? Witaj w klubie. Jesień to niestety taka pora, kiedy często dopada nas jakieś choróbsko. Z tej okazji postanowiłam odświeżyć tekst o tym, czy można biegać lub trenować inny sport, gdy czujemy, że coś nas bierze!
CZYTAJ WIĘCEJ

Czy boimy się kleszczy?

Co roku, od wiosny do jesieni często słyszę od znajomych pytanie: „A nie boicie się kleszczy?”. Wiadomo, uchodzimy za familię, która bardzo mało czasu spędza w czterech ścianach. Kiedy tylko pojawia się okazja, wyruszamy na trekking w góry albo piknik na łące. W każdym tygodniu przynajmniej kilka godzin spędzamy na treningach wśród drzew, czy krzaków. Czy boję się kleszczy? Jestem zdania, że we wszystkim warto zachować zdrowy rozsądek i nie dać się zwariować. Pewnie na co dzień więcej myślę o słońcu, poparzeniach, porażeniach, czerniakach, ale przed kleszczami też warto się zabezpieczać, bo przenoszą niebezpieczne choroby. Dziś kilka słów na temat tego, co można z tym fantem zrobić. CZYTAJ WIĘCEJ

Dziecko nauczyło mnie luzu!

Kilka dni temu w Warszawie miałam bardzo przyjemny wywiad. Nelka drzemała w wózku, a ja popijałam sobie kawkę na Palcu Trzech Krzyży z dziennikarką jednego z najbardziej poczytnych serwisów w Polsce. W pewnym momencie padło pytanie: „Dziecko to jednak duży stres. Wywraca świat do góry nogami. Jak sobie z tym poradziłaś w pierwszych miesiącach życia Nelki? Byłaś strzępkiem nerwów?”. Zastanowiłam się przez chwilę. Jasne, teraz to już zupełnie inna bajka, ale pierwsze miesiące były bardzo ciężkie. Przypomniałam sobie te nieprzespane noce, częsty płacz, którego przyczyny nie umiałam wyczuć i siebie z tamtego okresu. Pamiętam, jak zrywałam się o 6 rano razem z Rudzikiem, gdy szykował się do pracy i pędziłam do toalety, żeby umyć zęby i wziąć prysznic nim mała się obudzi. ”Ja chyba po prostu totalnie wrzuciłam na luz. Moim zdaniem to najlepsza metoda” – odpowiedziałam na pytanie. Z perspektywy czasu, kiedy już nie boli mnie głowa z powodu deficytu snu i kiedy nie muszę się stresować tym, że rano nie będę miała jak sobie zrobić śniadania, czy jak się umalować, stwierdzam, że ten luz, ten spokój to najlepsze, co możemy dać sobie i dziecku.

CZYTAJ WIĘCEJ